Błędy w projektowaniu stron produktowych na przykładzie Agito (OPINIA)
06 Kwi 2015

Błędy w projektowaniu stron produktowych na przykładzie Agito (OPINIA)

Nie tak dawno recenzowałem nową wersję strony CDP.pl (z lekko chłodnym podejściem). Chwilkę później redesignu doczekało się Agito.pl i tutaj nie obyło się bez błędów.

To nie będzie totalna krytyka, natomiast trudno mi zrozumieć to, jak zaprojektowano kilka elementów strony produktowej. Pora na subiektywny przegląd nowej wersji strony produktu Agito.pl

Porównanie

Opisy produktów do sklepów internetowych wymagają co jakiś czas zmiany podejścia w ich projektowaniu. W tym konkretnym przykładzie, główną zmianą jest przejście z systemu zakładek (modnego kilka lat temu, ale mało praktycznego w dobie mobile), na one page, czyli jedną stronę, która zawiera wszystkie dane o produkcie, prezentowane jednym ciągiem. I tutaj trudno jest mieć do tego zastrzeżenia, te szufladki, które teoretycznie porządkowały informacje, w praktyce powodowały, że klienci omijali część opisu nie zauważając tego, że trzeba się przeklikiwać.

Przed zmianą

Przed zmianą

Po zmianie

Po zmianie

Agito.pl przyzwyczaiło do tego, że ich opisy produktów były dosyć bogate jeśli chodzi o treść. Był to zresztą chyba jeden z pierwszych sklepów internetowych w Polsce, który zatrudnił całą sekcję osób dbających o content produktowy. Być może był to jeden z kluczowych elementów, który zapewnił sukces na rynku i np. wybicie się na platformie Allegro (gdzie konkurencja bardziej olała swoje szablony). Dzisiaj marka jednak nie wyznacza już standardów w podejściu do tworzenia opisów produktów i nowa wersja strony nie wnosi w tym aspekcie zbyt wielu pozytywów, niektóre zmiany zaliczyłbym raczej jako krok wstecz.

Konkrety

Pora na wypisanie tych elementów opisu produktu, które nie przypadły mi do gustu i zaliczyłbym je do błędów w projekcie.

Zakupy na raty

Były w poprzedniej wersji, zabrakło w nowej. Trudno powiedzieć czy stoi za tym jakiś zamysł, czy to po prostu zwykłe zapomnienie. No bo jak można w projekcie nowej strony produktu, pominąć ten element, który przynajmniej teoretycznie powinien podkręcać sprzedaż. Strzelam, że ta opcja zakupu niebawem powróci na stronę produktu, tym bardziej, że operatorem płatności jest PayU, które raczej takie rozwiązania promuje.

Układ treści

O ile zakładki wymagały dużo klikania, o tyle w nowej wersji wrzucono te wszystkie elementy do jednego worka i efekt w przypadku wielu produktów jest delikatnie mówiąc średni. Znalazłem przykład mający następujący schemat: zaczynamy mało czytelną grafiką, potem dajemy materiał wideo, obok zdjęcie z kilkoma atrybutami, następnie opis tekstowy z częściowo pogrubionymi słowami kluczowymi, niżej kolejny fragment grafiki (tym razem cechy kluczowe) i na końcu pełna specyfikacja. Czy ktoś tutaj dba jeszcze o architekturę opisów produktów?

Dobrze się czyta...

Tutaj też dobrze się czyta…

Nieczytelność

Na kilkanaście przejrzanych, losowo wybranych produktów, kilka z nich wymagało powiększenia strony aby dało się przeczytać opis. Niestety, to samo dotyczy części grafik (z tekstem), żywcem wziętych od producenta, ale tak źle zeskalowanych, że ciężko tam cokolwiek przeczytać.

Brak standardu

Sklep jest co prawda multi kategorialny, ale to chyba nie oznacza jeszcze, że nie da się ustandaryzować tej części frontowej opisu. Obecnie wygląda to tak, jakby każdy dział miał swoją ulubioną czcionkę, a grafiki lądowały w zasadzie w losowo wybrane miejsce na stronie produktowej.

Każdy dział ma swój styl?

Każdy dział ma swój styl?

Opinie

Dawne opinie podzielono tutaj na dwie sekcje: „Pytania i odpowiedzi klientów” oraz „Recenzje”. I właśnie ta pierwsza wzbudziła moje zdziwienie, niestety nie zauważyłem w żadnym sprawdzanym opisie aby ktoś z tego skorzystał. Poza tym trochę to dziwny sposób na user generated content. O ile sama możliwość zadawania pytań jest jak najbardziej ok, o tyle spodziewałbym się odpowiedzi raczej ze strony konsultantów sklepu, niż od innych klientów. Nie wróżę tej sekcji w takiej formie dużego sukcesu, ale wrócę za jakiś czas zweryfikować mój pogląd.

Prezentacja cen

Zniknął typowy „chłyt marketingowy”, czyli prezentowanie obok ceny, jej wersji „standardowej” (oczywiście wyższej, w starszej wersji Agito zwanej „rynkową”). I znów trudno powiedzieć czy była to świadoma decyzja projektantów, czy to zwykłe przegapienie, na razie wygląda na to drugie. W ogóle cena jest mało wyeksponowanym elementem opisu, jej wielkość jest podobna do raczej mało używanego button’a „Dodaj do ulubionych”…

Opisy parametrowe

Opisy w formie niewypunktowanych cech produktów powinny już dawno pójść w zapomnienie. Jak widać na przykładzie, w mobile’u nie wygląda to dobrze, zbitka tekstu i brak znaków interpunkcyjnych nie zachęca do czytania.

Opis responsywny, nie oznacza, że dobrze wygląda...

Opis responsywny, nie oznacza, że dobrze wygląda dla klienta…

Darmowy transport

Nie jest co prawda opcją każdego produktu, ale jeśli się już pojawia to klient może taką informację łatwo przeoczyć, gdyż jest zwyczajnie kiepsko wyeksponowana. Podobne wrażenie sprawia informacja o dostępności jak i wyszarzona, umieszczona gdzieś z boku funkcja porównania, nie bardzo wiadomo czy projektant chciał ją bardziej ukryć czy wrzucił z przymusu, bo „takie coś” mają niektóre inne sklepy internetowe.

Darmowy transport to zaleta, po co to ukrywać?

Darmowy transport to zaleta, po co to ukrywać?

Podsumowanie

Nowa wersja ma co prawda status „beta”, ale nie wierzę za bardzo, że w kwestii opisów produktów zajdą tu jeszcze jakieś kolosalne zmiany, a szkoda, bo sklep z taką pozycją jak Agito i solidnym zapleczem technicznym i contentowym, mógłby pokusić się o zaprezentowanie czegoś naprawdę atrakcyjnego. Póki co wygląda na to, że postawiono bardziej na video marketing, czyli wzbogacanie opisów różnymi filmikami własnej produkcji i jakość zdjęć produktów.

I jak to ostatnio bywa, w zakresie zmian koniecznie pojawiła się optymalizacja pod mobile. Znowu, skupiono się bardziej na technikaliach, zamiast na maksymalnym wykorzystaniu ograniczonej przekątnej ekranu do jak najlepszego zaprezentowania produktu. Oczywiście nie jest tak, że nowa strona produktu Agito to pasmo błędów, bo jest kilka ciekawych elementów, natomiast tutaj chciałem skupić się na tym co bym osobiście zgłosił do poprawy po moim audycie.

 


Paweł Cyzman

W e-commerce to nie "content is king". Prawdziwym królem jest product content :)

  • Rzeczywiście sekcja „Pytania i odpowiedzi klientów” wydaje się niezbyt trafionym pomysłem. Może lepszym rozwiązaniem byłoby coś w stylu „Masz pytanie? Spytaj konsultanta” i oczywiście formuła, w której – jak sam wspomniałeś – odpowiada jakiś pracownik. Ewentualnie niech odpowiada konsultant i opcjonalnie klient-użytkownik produktu. Wtedy ma to sens, bo konsultant zawsze odpowie (przynajmniej powinien) i klient ma też możliwość (pytanie czy którykolwiek z niej skorzysta).

    Co do „darmowego transportu”, to widzę, że jest tam dosyć dobrze widoczna ikona „wysyłka w 72h” (o ile dobrze widzę). Prostym rozwiązaniem byłaby dodatkowa ikona „darmowego transportu”, albo „wysyłki za 0 zł”, etc.

    • pawelcyzman

      Wersja z konsultantem pewnie dużo droższa, wymagająca podaniach jakichś terminów (np. odpowiedź w ciągu 24h), ale z drugiej strony, byłaby to jakaś wartość dodatnia, tym bardziej że można by ją udostępnić tylko klientom zalogowanym. Sklep miałby też większą kontrolę nad merytoryką odpowiedzi.

      Tego już w tekście nie napisałem, ale a propo ikonki „wysyłka w 72h”, straciła napis „Czas wysyłki” i wbrew pozorom nie jest w nowszej wersji bardziej widoczna, ale tutaj już byłyby potrzebne konkretne testy A/B żeby udowodnić tezę 😉