Ile kosztuje dodawanie opisów?
28 Kwi 2014

Ile kosztuje dodawanie opisów?

To jedno z najczęstszych pytań zadawanych w kontekście budowania bazy opisów produktów. Jakie są standardowe stawki, od czego zależą i właściwie dlaczego są takie niskie?

Tanie opisy produktów.

Praktycznie każdy e-commerce nie może obyć się bez opisów produktów. Wiele sklepów internetowych, szczególnie na początku swojej działalności, nie docenia wagi posiadania własnych, unikatowych opisów. Dlatego często możemy spotkać w różnych sklepach te same opisy, skopiowane ze stron producentów lub katalogów produktów. Nie ma co ukrywać, że jest to najtańsza opcja pozyskania danych produktowych, tym bardziej, że łatwo znaleźć firmy lub osoby prywatne, które chętnie zrobią to za nas. Przeciętne stawki nie są żadną tajemnicą, koszt dodania jednego produktu do bazy oscyluje wokół 1-2 zł, ale i tutaj mówimy o sporym uogólnieniu.  Wszystko bowiem zależy od tego co oznacza tak naprawdę owe „dodanie produktu” i jakie zadania się na nie składają.

 

Przykładowe zlecenie (źródło: Oferia.pl)

Przykładowe zlecenie (źródło: Oferia.pl)

 

Od czego zależą średnie stawki za dodanie opisu produktu?

 

  • zakres zlecenia, ogólnie im więcej czasu zajmuje przeciętnie dodanie do bazy jednego produktu, tym stawka idzie w górę. Duże znaczenie ma tutaj minimalna liczba znaków, intuicyjność samego systemu sklepowego i powiązanie z dodatkowymi zadaniami, np. edycją zdjęć, dodawaniem parametrów technicznych
  • skala „unikatowości” danych, czy jest to zwykłe „kopiuj wklej” czy też zadanie wymaga kreatywności
  • czas współpracy (przy dłuższych umowach można znacząco obniżyć średnie stawki)
  • sposób naliczania (rozliczanie według liczby produktów może być mniej opłacalne niż stały miesięczny abonament)
  • doświadczenie i gwarancje zleceniobiorcy
  • czas przeznaczony na realizację zlecenia (krótsze terminy = wyższa stawka)

 

Dodawanie produktów a tworzenie opisów produktów.

Powiedzmy sobie szczerze, dodawanie opisów produktów to nie to samo co ich pisanie i budowanie od podstaw. To trochę tak jakby porównywać proces przepisywania lub tłumaczenia dzieła literackiego do samego pisarstwa. Obie rzeczy znacząco różnią się nakładem pracy jak i nie ma co ukrywać kosztem pozyskania. Zobaczmy porównanie:

 

Dodawanie opisów produktów Tworzenie opisów produktów
Zasoby Biegła obsługa wybranych aplikacji i narzędzi internetowych Niezbędna wiedza z zakresu copywritingu, fotografii produktowej, znajomość kategorii produktowych
Czas realizacji Krótki, uzależniony głównie od liczby produktów Długi, determinowany mocno przez liczbę elementów unikatowych
Koszt pozyskania Niski Wysoki
SEO Praca odtwórcza, najczęściej polegająca na kopiowaniu ogólnie dostępnych informacji, obecnych już w wielu innych sklepach Tworzenie opisów od podstaw, unikatowe treści są lepiej pozycjonowane i zawierają elementy niedostępne u konkurencji
UX Wpływ neutralny lub negatywny, powielone opisy nie wyróżnią oferty w oczach potencjalnych klientów Wyczerpujące i ciekawie zaprezentowane informacje produktowe mogą mieć spory wpływ na konwersję i lojalność klientów
Prawo Ryzyko naruszenia praw autorskich. Pełne prawa autorskie i wynikające z nich korzyści

 

 Aspekt prawny.

Wiemy już, że skopiowane opisy nie wpłyną pozytywnie na pozycjonowanie naszego sklepu. Warto jednak wiedzieć, że budując w ten sposób bazę produktów, możemy łatwo świadomie bądź nieświadomie, naruszyć prawo autorskie. Nawet importowanie danych bezpośrednio ze stron producentów, może narazić nas na problemy. Zlecając usługę dodania opisów musimy mieć pewność, że osoby je realizujące postępują zgodnie z prawem.

„Dla ochrony bazy danych nie ma znaczenia, czy poszczególne dane (np. w postaci opisów produktów) są utworami; ważne jest tylko, aby taka baza zawierała zbiór danych zgromadzonych według określonej systematyki lub metody. Jeżeli zatem posiadają Państwo taki zbiór opisów oferowanych produktów, możemy mówić o bazie danych, pod warunkiem wszakże, że zostanie tu wykazany nakład inwestycyjny na powstanie tej bazy bądź też tylko jej prezentacji.” (źródło: eporady24.pl)

 

Jak to wygląda w praktyce? Producenci przymykają raczej oko na kopiowanie opisów z ich stron i katalogów, często sami je w tym celu udostępniając. Co innego właściciele specjalistycznych baz produktowych i nasza konkurencja, którzy łatwo mogą wykryć kopie ich unikatowych opisów produktów i w uzasadnionych przypadkach zażądać usunięcia danych wraz z domaganiem się wynagrodzenia. Wachlarz potencjalnych „kar” jest jednak szerszy i jest to już temat na osobny wpis.

 


Paweł Cyzman

W e-commerce to nie "content is king". Prawdziwym królem jest product content :)