Jak opisywać produkty będące usługą (na przykładzie Zenbox.pl)
09 Wrz 2015

Jak opisywać produkty będące usługą (na przykładzie Zenbox.pl)

Optymalizacja opisów produktów ma zastosowanie również w przypadku usług. Czasami wystarczy kilka pomysłów by wyróżnić skutecznie własną ofertę.

Czas na zmianę

Już od kilku dni AboutProducts.pl hula na Zenbox.pl, przy okazji migracji postanowiłem przyjrzeć się podejściu tej firmy do opisywania własnych usług . Zacznę od tego, że pierwszy hosting wykupiłem wieki temu, przez jakiś czas miałem nawet konto resellerskie. Krótko mówiąc mam już za sobą jakiś bagaż doświadczeń z różnymi firmami z tej branży. Ostatnią z nich był home.pl, czyli lider polskiego rynku, który został niedawno wchłonięty przez gracza jeszcze większego kalibru (już na skalę europejską) czyli 1&1.

Od razu uprzedzam, że to nie dlatego zacząłem rozglądać się za innym hostingodawcą, jakość usług nie spadła i w ogóle nie stało się nic strasznego. Przez te kilka lat korzystania z usług home.pl nie miałem zresztą większych problemów technicznych, BOK raczej działał ok, raz nawet dostałem rabat (wow, po kilku latach płacenia w terminie).

Na pewno znacie taką tezę, która mówi, że nie trzeba koniecznie być pierwszym na rynku, żeby zdobyć miano „króla” w danej kategorii 🙂 I coś podobnego dzieje się w przypadku Zenbox.pl, a przynajmniej firma jest w tej chwili na dobrej ku temu drodze. Tak, można zaoferować klientom w zasadzie to samo co konkurencja, dołożyć kilka fajnych rzeczy i zrobić z nich leitmotiv własnej działalności.

Duży plus za dorzucenie usługi darmowej migracji (źródło: zenbox.pl)

Duży plus za dorzucenie usługi darmowej migracji (źródło: zenbox.pl)

Jasny cennik

Zenbox.pl oferuje nieco innych mechanizm rozliczania, w zasadzie wszystkie pakiety są takie same jeśli chodzi o technikalia. Różna jest za to ich cena, a to uzależniona jest nie od zużycia transferu czy też rozmiaru wykupionej przestrzeni. Wpływ ma za to ilość unikatowych użytkowników, którzy odwiedzają nasze strony w ujęciu miesięcznym. Oczywiście kij ma dwa końce i trzeba sobie samemu skalkulować czy nie opłaca się bardziej typowe rozwiązanie. W moim przypadku, koszt rocznego utrzymania jest lekko licząc o 1/3 niższy od tego, co był mi w stanie zaoferować home.pl (już uwzględniając ich rabat).

Coś dla leniwych

Od przejściu na nowy hosting myślałem już w zeszłym roku. Pogrzebałem wówczas jednak tą myśl, bo zwyczajnie nie chciało mi się grzebać w plikach i instalować strony na nowej przestrzeni. Zenbox.pl do swojej przewodniej usługi jaką jest sam hosting, dodał… darmową usługę migracji. Bingo, to mnie właśnie ostatecznie przekonało. Dzięki temu zaoszczędziłem trochę czasu mając proces migracji z głowy.

Dopasowany język

Słowa jakich używamy w opisie usługi mają duże znaczenie. Co innego mocno sformalizowany tekst, niemalże żywce wyjęty z regulaminu, a co innego zupełnie normalny opis tego co dostajemy i co w zamian się od nas oczekuje. O ile w home.pl „luzackie” bywały tylko reklamy, o tyle tutaj poszczególne kroki i zasady współpracy mają dosyć przyjazną formę. Komunikat jest spójny i prosty: „Nie mamy żadnych ukrytych kruczków”… Podoba mi się również marketingowe wykorzystanie znaczenia słowa „zen”, które znajduje się w nazwie domeny nie bez przyczyny. Oto fragment korespondencji: „(…)prosimy sprawdzić na spokojnie dla pewności stronę i panele czy wszystko odpowiada stanowi pożądanemu – czyli zen :)”.

Jest i element „testimonials” w którym zostały zebrane rekomendacje osób mocno kojarzonych z „internetami” (źródło: zenbox.pl)

Różne „smaczki”

W ofertę „powkładane” są różne ciekawe informacje, które mają dodatkowo przekonać nas do wykupienia usługi i są takimi przynętami. Po pierwsze, rzecz oczywista, wykupienie usługi na pełny rok, to dodatkowy rabat. Liczba unikalnych użytkowników (miesięcznie) jest w każdym pakiecie powiększona o dodatkową liczbę dawaną niejako w bonusie. Jak nasza strona trafi na czołówkę Wykopu to taki najazd nie jest liczony jako UU. Jak przechodzimy z innej firmy hostingowej, warto pokazać fakturę i BOK przedłuży ważność konta o taką samą liczbę miesięcy. Wykupując usługę, skorzystałem z rabatu, ale było jasne napisane, że jest on „dla nowych i istniejących klientów”, krótko mówiąc nie służył „złowieniu” tylko tych pierwszych (rzecz w home.pl raczej niespotykana).

Wciśnięcie tego guzika, powoduje bezpośredni kontakt z... zarządem. Nie miałem okazji przetestować, ale takie właśnie proste elementy powodują, że firma jest pozytywnie odbierana przez klientów (źródło: zenbox.pl)

Wciśnięcie tego guzika, powoduje bezpośredni kontakt z… zarządem. Nie miałem okazji przetestować, ale takie właśnie proste elementy powodują, że firma jest pozytywnie odbierana przez klientów (źródło: zenbox.pl)

Oto kolejna, niby prosta, ale nie taka znów często spotykana funkcjonalność. Jeśli rozpoczynamy korespondencję z działem BOK, to nawet jeśli sprawa przechodzi przez kilka różnych osób, wszystko dzieje się w ramach jednego zgłoszenia. Mała rzecz, a cieszy, nie trzeba po kolei każdemu konsultantowi przypominać o co chodzi i podawać ciągle tych samych danych.

I ostatnia rzecz warto uwagi, nienachalny marketing. Od momentu zamówienia usługi na okres testowy, poza pierwszym mailem z informacjami co i jak, nie otrzymałem żadnych dodatkowych reklam czy też ofert. Po prostu można sobie w spokoju sprawdzić usługę, wyrobić sobie zdanie, a w razie czego zadać pytanie. Pierwszy telefon otrzymałem dopiero w ostatnim dniu okresu testowego, wyjaśniłem kilka kwestii, co ciekawe już po wyrażeniu chęci wykupienia usługi zostałem poinformowany o możliwości skorzystania z jeszcze dodatkowego rabatu bo właśnie zaczynał się kolejny miesiąc i wchodziła nowa promocja…

Wszystko cacy?

Migracja przebiegła sprawnie, jeśli możecie to czytać, znaczy, że wszystko jest ok 🙂 Niech myślcie, że wszystko jest idealne, czego np. mi brakuje? Troszkę się naszukałem miejsca na zenbox.pl w którym można wykupić domenę (albo chociaż sprawdzić czy jest wolna). Być może to dlatego, że… akurat cennik rejestracji nowej domeny i przedłużenia jej ważności nie jest zbyt atrakcyjny, a przynajmniej mnie nie skusił by przenieść je od obecnego rejestratora. Przyznam, że miałem pokusę integracji wszystkich swoich e-usług w jednej firmie.

Kolejnym potencjalnym minusem jest to, że od jakiegoś miesiąca przekroczony zostanie limit UU. Może się więc zdarzyć, że zapłacimy więcej niż planowaliśmy. Taka sytuacja jest również omówiona w FAQ i zneutralizowana zapewnieniami, że „system nie blokuje automatycznie kont, ponieważ zależy nam na dobrych relacjach z Klientami.” Z drugiej strony, taki wzrost użytkowników powinien cieszyć 🙂


Paweł Cyzman

W e-commerce to nie "content is king". Prawdziwym królem jest product content :)

  • Bartosz Gadzimski

    Dzięki za miłe słowa! Z domenami będzie lepiej w lekko poprawionej wersji panelu już na dniach 🙂