Optymalizacja SEO opisów produktów – wykorzystaj standard Schema.org!
28 Mar 2016

Optymalizacja SEO opisów produktów – wykorzystaj standard Schema.org!

Jeśli dotąd nie myśleliście poważnie o dostosowaniu opisów produktów do standardu Schema.org, pora przemyśleć temat jeszcze raz. Implementacja danych strukturalnych to całkiem wymierne korzyści i są na to dowody.

Ale o co chodzi?

Zacznijmy od tego, czym są w ogóle owe dane strukturalne? To nic innego jak ustandaryzowany słownik mikrodanych, które to z kolei podpowiadają wyszukiwarkom czym jest dana zawartość strony www. Nas najbardziej interesuje oczywiście lista znaczników opracowanych dla opisów produktów. Dzięki nim maszyna jest w stanie rozpoznać, że np. fraza PLN to informacja o walucie, a liczba 400,00 to cena.

Technicznie, wszystko sprowadza się tak naprawdę do implementacji odpowiednich znaczników w kodzie strony, opisanym rzecz jasna w standardzie Schema.org, który notabene jest wspierany przez takie technologiczne tuzy jak Google czy Microsoft. Brzmi prosto, ale pozostaje pytanie po co się tak trudzić i co nam to ogólnie ma dać?

Oto co daje zastosowanie znaczników schema.org w praktyce.

Oto co daje zastosowanie znaczników schema.org w praktyce. Jak widać Google „lubi” pokazywać takie dane.

Korzyści

Hipotetycznie dostosowanie naszych opisów produktów do standardu Schema.org powinno pozytywnie wpływać na to, jak nasze strony produktowe są pozycjonowane w wyszukiwarce. Całkiem niedawno i co równie istotne, bazując na polskim rynku e-commerce, został przeprowadzony eksperyment z udziałem dużego sklepu internetowego jakim jest z pewnością BDsklep.pl. Jego celem było znalezienie odpowiedzi na pytanie jaki jest rzeczywisty wpływ implementacji danych strukturalnych na ruch organiczny z wyszukiwarki, krótko mówiąc, czy jest się o co bić. Wybór samego sklepu był o tyle trafny, że przed rozpoczęciem eksperymentu, nie korzystał on w praktyce dotychczas z tego typu znaczników.   

Za techniczną stronę dostosowania opisów produktów do standardu Schema.org odpowiadała agencja Traffic Trends, a całe działania wspierał merytorycznie Instytut Logistyki i Magazynowania. W efekcie powstało ciekawe case study, którego wyniki powinny zwrócić uwagę każdego e-commerce managera. Zobaczmy zatem jakie były konkretne rezultaty, które osiągnął wspomniany wyżej sklep internetowy zaledwie kilka miesięcy od rozpoczęcia działań optymalizujących bazę opisów produktów:

  • CTR: + 9,90% (+11% mobile)
  • liczba wyświetleń: + 4,55%
  • średnia pozycja sklepu: +0,3 (+ 1,3 mobile)

Warto tutaj dodać, że to nie wszystkie możliwe benefity. Podczas dodawania czy też uzupełniania danych strukturalnych, można poprawić niejako przy okazji pozostałe elementy w kodzie, powiązane z opisami produktów. Specjaliści z Traffic Trends zachęcają by zwrócić uwagę na takie elementy jak:

  • zastosowanie nagłówka h1 dla nazwy produktu
  • unikanie chowania treści (np. w postaci zakładek)
  • dane tabelaryczne powinny być osadzone w postaci <table><tr><td> itd.
  • unikanie dublowania dużych treści na każdej stronie produktu (np. lista z rozmiarami butów)
  • dopracowanie tagów title i meta description
  • zadbanie o atrybuty ALT na grafikach

Dodatkowo, wygląda na to, że już dzisiaj warto uzupełniać takie dane o produktach jak numer GTIN (Globalny Numer Identyfikacyjny, popularny kod kreskowy), gdyż ten element może w przyszłości zyskać szczególnie na znaczeniu.

A koszty?

Przystosowanie bazy opisów produktów od strony technicznej do standardu Schema.org nie powinno być dużą barierą. Jak tłumaczy przedstawiciel firmy Traffic Trends: „Samo wprowadzenie odpowiednich poprawek w kodzie nie jest trudne – standardowo kilka godzin prac. Dla małych sklepów pełny obraz (w Google Search Console i SERPach) RichSnippets powinno udać się osiągnąć w ciągu 2 tygodni, a przy bardzo dużych sklepach należy liczyć 3-5 tygodni” i szacuje, że na „pierwsze efekty należałoby mierzyć na przestrzeni 2-3 miesięcy”. Pewną drogą na skróty może być skorzystanie z „Googlowego’ Markera danych, w którym na kilkunastu przykładach stron naszego sklepu, wskazujemy odpowiednie elementy opisu.

Oczywiście, osobną kwestią jest zebranie odpowiednich danych produktowych. Podobnie jak przy tworzeniu unikalnych opisów produktów, tak i tutaj należy szczególną uwagę zwrócić na ich jakość no i pewność źródła. Ogromna część znaczników opisuje jednak nie tyle sam produkt, co ofertę konkretnego sklepu (cena, dostępność, oceny), także już dzisiaj te dane powinny być gotowe do „oznakowania”. Aktualne dane strukturalne Waszych stron produktowych możecie podejrzeć dzięki narzędziu Structured Data Testing Tool (pamiętajcie by sprawdzić przykładowy opis produktu, a nie np. stronę główną).

Co ważne, omawiany eksperyment się nie kończy, wręcz przeciwnie, gdyż jego wyniki zachęciły wszystkich partnerów do dalszej współpracy. Na swoją kolej czekają następne znaczniki, także ogólne efekty dla BDsklep.pl mogą okazać się jeszcze bardziej okazałe. Na zakończenie, zachęcam do odwiedzenia strony Schema.org, na której znajdziecie pełną listę znaczników.


Paweł Cyzman

W e-commerce to nie "content is king". Prawdziwym królem jest product content :)