Tajemniczy projekt InPost dla e-commerce
08 Sty 2016

Tajemniczy projekt InPost dla e-commerce

Wygląda na to, że InPost coraz bardziej zmierza w kierunku zdobycia kolejnego przyczółku w e-commerce (po nawiązaniu strategicznej współpracy z Allegro). Tym razem jednak nie o same paczkomaty chodzi, a bardziej o to jak płacimy za zakupy online.

Szybkie zakupy online

Na początku krótkie wyjaśnienie skąd ten temat. Jeszcze w grudniu na oficjalnych profilach marki pojawiła się zachęta do wypełnienia pewnej ankiety. Jak wynika z listy pytań, firma bada przede wszystkim preferencje dotyczące obszaru płatności i śledzenia wysyłek. Wbrew pozorom, mimo że teoretycznie jako kupujący mamy już w tej chwili szereg metod płatności do wyboru w większości sklepów (przelewy online, płatność kartą, PayPal itd.) to nadal jest tutaj sporo do poprawy.

Po pierwsze, mniej chętnie (w porównaniu do tak zwanego Zachodu) korzystamy z opcji podpinania kart płatniczych, czy też w ogóle z korzystania z nich online. Z drugiej strony jak konsumenci oczekujemy, że np. zakupy na tablecie czy też smartfonie będą wygodne, a bez tego poprzedniego kroku, trudno zaimplementować płatność 1-klikiem. Idąc dalej, mimo że sklepy dostrzegają korzyści wynikające ze stosowania szerokiego wachlarzu metod płatności to i tak nawet jak mamy jedną ulubioną, będziemy od czasu do czasu zmuszeni do skorzystania z tej mniej przez nas preferowanej. Jak policzyłem, w ostatnich dwóch tygodniach korzystałem z 4 różnych metod płatności, przy czym w jednym przypadku zrezygnowałem bo jedyna możliwa opcja mi nie opowiadała w danym momencie (wymagała dodatkowej rejestracji, zasilenia konta i dopiero potem powrotu do sklepu co nie było wygodne…). W ogóle w opisach produktów próżno szukać jeszcze wyróżniania ofert szybką i bezpieczną płatnością.

Ja akurat korzystam z płatności kartą online, tylko chciałem podejrzeć odpowiedzi ;)

Ja akurat korzystam z płatności kartą online, tylko chciałem podejrzeć odpowiedzi 😉

Lista zakupów

Kolejna rzecz, weźmy sobie przykład świątecznych zakupów. Przy większej ilości zamówień, trudno jest czasem połapać się co już przyszło, co jest w drodze, a jaki produkt nawet nie wyruszył. Dodajmy, że pewnie w przyszłości będziemy kupować online jeszcze więcej i już potrzeba posiadania jednego miejsca w którym będziemy śledzić wszystkie wysyłki staje się całkiem realna. Już dziś z chęcią powitałbym taką aplikację mobilną.

I tutaj mamy jeszcze jeden czynnik, który jest badany, czyli wymóg rejestracji konta klienta. Koncepcja posiadania jednego konta, zintegrowanego z Allegro i większością sklepów internetowych, wydaję się nadzwyczaj kusząca. No bo element rejestracji klienta w sklepie jest zazwyczaj jednym z tych krytycznych na całej ścieżce zakupowej. Chociaż coraz więcej sklepów radzi sobie z tym oferując także zakupy bez logowania. Z tymże, ten wariant wiąże się z pewnymi ograniczeniami po stronie klienta (np. w monitorowaniu zmian statusu realizacji) jak i samego sklepu (brak możliwości zbierania preferencji, ograniczenie dla narzędzi marketingowych).

Rejestracja konta - jeden z elementów, który jest badany.

Rejestracja konta – jeden z elementów, który jest badany.

Nie mniejsze znaczenie ma kwestia bezpieczeństwa. Znanej marce jest dużo łatwiej namówić do podania danych karty płatniczej, niż w jakimś sklepie, w którym robimy zakup po raz pierwszy i być może ostatni. Oczywiście, zakup i tak najczęsciej jest realizowany przez któryś z bardziej popularnych systemów transakcyjnych, ale pewne obawy i tak pozostają. Tutaj nawet do Netflix’a są uwagi, że skorzystanie z pierwszego miesiąca za free, wymaga już od samego początku podania danych karty płatniczej…

One ring to rule them all

Podsumowując powyższe rozważania, jak widać jest coś na rzeczy aby szukać innowacyjnych rozwiązań, nawet w tak zdawałoby się już „opanowamy” obszarze jak płatności za zakupy. Pora spojrzeć jednak na to z drugiej strony, bo nie o wygodę kupujących i oszczędność czasu pewnie tylko chodzi.

Obojętnie jaką drogą zamówilibyśmy paczkę, reklamacja mogłaby być realizowana przez paczkomat.

Obojętnie jaką drogą zamówilibyśmy paczkę, reklamacja mogłaby być realizowana przez paczkomat.

Warto zauważyć, że w tej chwili InPost zbiera całkiem pokaźną dawkę informacji o tym co zamawiamy, za ile, kiedy, jak często, za jaką kwotę i gdzie. Jest to oczywiście pokaźny kapitał wiedzy o e-klientach, ale patrząc na cały rynek dostaw produktów, nadal jest to tylko jakiś wycinek. Ankieta sonduje nie tylko nasze preferencje pod względem Paczkomatów, ale generalnie wszystkich pozostałych form dostawy i płatności. Mając takie bardziej globalne dane, łatwiej jest po prostu zebrać dane o konkurencji, jak i np. zaproponować coś ekstra konkretnemu klientowi czy też chociażby wprowadzić zupełnie inny, bardziej elastyczny model cenowy (np. im mniej korzystasz z innych form dostawy, tym masz niższą cenę u nas).

Co jeszcze tam można znaleźć między słowami? Nieco zasmucił mnie fakt, że opisy produktów nie zostały uznane za jeden z czynników wpływających potencjalnie na wybór sklepu internetowego. Być może tutaj akurat uznano ten element za niewpływający na ideę projektu. Dodać jednak należy, że sprawdzane jest zainteresowanie takimi rzeczami jak możliwość obsługi zwrotów towarów czy też nadal mało u nas rozpowszechniona płatność odroczona. To wszystko oczywiście póki co spekulacje, chociaż w ostatnim pytaniu pojawia się hasło „idealne, internetowe „płacidło”, co może nieco rzucać światło na cel tego tajemniczego projektu InPost i pasować do powyższych rozważań 🙂


Paweł Cyzman

W e-commerce to nie "content is king". Prawdziwym królem jest product content :)